piątek, 8 czerwca 2012

Prowadzenie bloga nie jest tak łatwe jakby się mogło wydawać. Wiąże się bowiem z maksymalnym zwątpieniem w siebie, gdy widzi się, że nikt niczego nie komentuje. Natomiast postanowiłam tak szybko się nie zrażać i przynajmniej postarać się sprawiać pozory zadowolonej z tego, że chociaż ktoś tu zagląda. Dziś wrzucam następne ciuszki od babuszki. 
Zdaniem niektórych trzeba robić przemyślane zakupy. Zupełnie się z tym nie mogę zgodzić. Jeżeli coś nam się podoba, a kosztuje niewiele, to po prostu to kupmy. Z doświadczenia wiem, że z takich ubrań, których nigdy włożymy można zrobić coś ciekawego. Wykorzystując materiały, z których są wykonane te rzeczy, które przez jakiś czas będą zajmować nam miejsce w szafie da się zrobić naprawdę fajne i unikatowe rzeczy. Chociaż dziś ich nie zaprezentuję, to jednak planuję to zrobić w najbliżej przyszłości. Tymczasem kilka zdjęć koszuli, spódniczki i paska- wszystko pochodzące z lumpeksu. 


Zapraszam też do polubienia mojej strony na Facebooku: Ciuszki od babuszki



Zarówno koszulę w (krwisto)czerwonym kolorze, jak i spódnicę w cudnych kolorach kupiłam we wrocławskich second-handach. 




3 komentarze:

  1. Trzymam kciuki. Jeszcze trochę i będzie milion komentarzy!

    OdpowiedzUsuń
  2. popieram forsowanie zakupów 'na szmatach'. dobra inicjatywa. powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczna bluzka, w ogóle ładny zestaw:)

    OdpowiedzUsuń